Niemcy w centrum amerykańskiej strategii narzucenia F35

Wkrótce zrobi to rząd federalny rozpocząć procedurę przetargową na wymianę Luftwaffe Tornadodo 2025 r. W akcji biorą udział 4 samoloty, 3 amerykańskie i jeden europejski: F15C Strike Eagle, F18 E/F Super Hornet i F-35A Lightning II po stronie amerykańskiej oraz Typhoon Eurofightera po stronie europejskiej.

O ile Luftwaffe, której większość kadry kierowniczej została częściowo przeszkolona w USA, nie ukrywa chęci wyposażenia się w F35, rząd federalny otwarcie preferuje Eurofightery.

Jeśli chodzi o Francję, to ona bardziej niż otwarcie popiera wybór płaszczyzny europejskiej, nie proponując Rafale, co byłoby zdecydowanie najwłaściwszym wyborem w celu zastąpienia Tornada w jego misjach, i stale ostrzega przed niszczycielskimi skutkami, jakie przyjęcie F-35 przez Luftwaffe mogłoby mieć dla europejskiego przemysłu lotniczego, europejskiej niezależności strategicznej i francusko-niemieckiego programu FCAS.

To francuskie wsparcie nie jest pozbawione wzajemności. Rzeczywiście Niemcy pracują za kulisami w Belgii, aby wesprzeć francuską ofertę partnerstwa strategicznego zamiast amerykańskiego F-35, a nawet w obliczu brytyjskiej oferty Typhoon.

Ponieważ poza astronomicznymi cenami F-35 w zakupie, ale przede wszystkim w użytkowaniu, przy dzisiejszej cenie za godzinę lotu przekraczającej 60.000 35 dolarów, wybór F-XNUMX narzuca bardzo silną zależność technologiczną w stosunku do Stanów Zjednoczonych i Lockheeda. 

W każdym razie wybory niemieckie, w mniejszym stopniu belgijskie, z pewnością będą stanowić punkt zwrotny w budowie tak drogiej Francji Europy Obronnej. Jeżeli oba kraje wbrew wszelkim oczekiwaniom dokonałyby wyboru europejskiego samolotu, dany sygnał mógłby skutecznie skłonić kilka innych krajów, a więc Włochy i Hiszpanię, do ponownej oceny własnej polityki zależności od przemysłu amerykańskiego i jego kontroli.

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły