Opozycja walońsko-flamandzkia w sercu decyzji o wymianie belgijskich F-16

W ten weekend wziął udział prezes N-VA Bart De Weber bardzo jasne stanowisko wobec oferty francuskiejw sprawie wymiany belgijskich F-16. Według niego francuska oferta nie jest nawet warta przeczytania, bo Rafale to samolot, „który nie umie nic zrobić”. W pełni popierając wnioski Stevena Vandeputa, belgijskiego ministra obrony, również z N-VA, a także bardzo wrogo nastawiony do Rafale i bezwarunkowego wsparcia dla F-35, M. De Weber zaatakował także premiera Charlesa Michela, rzekomo jego sojusznika politycznego, otwarcie oczerniając jego władzę i chęć szczegółowego przestudiowania francuskiej oferty.

W rzeczywistości wymiana F-16 zamienia się w starcie między Flamandami i Walonami, z których pierwsza jest bardzo wroga wobec Francji i szuka zbliżenia z Holandią już wyposażoną w F-35, druga bardziej frankofilska, a przede wszystkim bardzo zirytowany postawą Flamandów.

Ponadto Lockheed bardzo sprytnie wybrał swoich przemysłowych sojuszników w regionach flamandzkich, pozbawiając regiony walońskie jakichkolwiek korzyści gospodarczych.

Z drugiej strony, i to nie dlatego, że kilkakrotnie go potępiałem, skoro pan De Weber może pozwolić sobie na tak ostrą ocenę występów Rafale, jest to wyraźnie powiązane z brakiem komunikacji ze strony konsorcjum Rafale wobec belgijskiej opinii publicznej. Tak więc, podczas gdy Rafale jest bardzo wydajny, skalowalny, dostępny i operacyjny, spełniając wszystkie zadania francuskich sił powietrznych i morskich, czyli znacznie więcej niż F-35 robi i nigdy nie zrobi, belgijska opinia publiczna jest gotowa wysłuchać i przyswoić sobie stronnicze stanowisko polityka i bezpodstawne stwierdzenia.

Gdyby praca została wykonana należycie i sprawnie, deklaracje lidera N-VA spotkałyby się z falą szyderstw w mediach społecznościowych, a co za tym idzie, w mediach…

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły