Jaki następca M2 Bradley?

Archiwa obrazu | Budżety sił zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych

Armia USA weszła w proces odnawiania zdolności na dużą skalę. Koncentrując się od ponad dwóch dekad na prowadzeniu operacji stabilizacyjnych i przeciwdziałających powstańcom, kryzys ukraiński związany ze stałym wzmacnianiem rosyjskich i chińskich zdolności wojskowych uwypuklił niedociągnięcia armii amerykańskiej w zakresie jej zdolności. z powodzeniem przeprowadzać duże operacje powietrzno-lądowe przeciwko równoważnemu przeciwnikowi. Zorientowany obserwator będzie zatem prawdopodobnie świadomy wielu debat, które toczyły się od kilku lat. Ustanowienie Siły zbrojne USA na temat zakresu transformacji organizacyjnej i potencjału, jakie należy przeprowadzić w celu utrzymania przewagi na przyszłych polach bitew. Program wymiany Bradleya, związany szerzej z szerszymi refleksjami na temat bitwa wielodomenowa, jest częścią.

Tak więc, jeśli budżet armii amerykańskiej na 2020 r. W wysokości 182 miliardów dolarów powinien być raczej równoważny z budżetem przegłosowanym na 2019 r., Komponent zakupu sprzętu jest prawie wyłącznie przeznaczony na odnowienie zdolności. Ten ostatni będzie zorganizowany wokół sześciu priorytetów: programu LRPF (Precyzyjne strzały dalekiego zasięgu) generalne odnowienie artylerii polowej, program OMFV (Opcjonalnie załogowy wóz bojowy) zamiennik Bradleya, FVL (Przyszły podnośnik pionowy) śmigłowca nowej generacji w celu zastąpienia UH-60, AH-64, CH-47 i OH-58, cyfryzacji pola walki, obrony przeciwlotniczej i wreszcie śmiertelności żołnierzy. Około trzydziestu systemów, w szczególności lądowych platform bojowych, otrzyma zwiększone finansowanie w celu przyspieszenia ogólnej odnowy zdolności, która powinna zakończyć się około 2028 r. W szczególności wymiana Bradleya stała się priorytetem od czasu rezygnacji z wersji M2A5. … oraz wybór armii, aby szybko przestawiła się na nową platformę: w ten sposób na rok 387 przeznaczono 2020 milionów dolarów na produkcję i testy kilku prototypów. Informacje na ten temat są dość obfite, dlatego szczególnie interesujące wydaje się szczegółowe omówienie ewentualnego następcy Bradleya, aby spojrzeć na sprawę z odpowiedniej perspektywy.

I - The Bradley: jego geneza i granice

Wchodzący do służby w latach 1981-1983 w amerykańskich pułkach zmechanizowanych rozmieszczonych w Europie przeciwko Układowi Warszawskiemu, Bradley jest częścią „Wielkiej Piątki”, czyli serii głównych programów (M1 Abrams, M2 Bradley, AH-64 Apache, UH-60 Blackhawk i MIM-104 Patriot) zainicjowany przez Amerykanów po wojnie w Wietnamie. Ponieważ operacje kontrpartyzanckie stały się wówczas dominującym paradygmatem w amerykańskiej instytucji wojskowej, hipoteza o bardzo intensywnym starciu powietrzno-lądowym przeciwko Sowietom w Europie Środkowej została w dużej mierze porzucona, zarówno pod względem doktrynalnym, jak i pozyskiwania nowych systemów uzbrojenia. Logicznie rzecz biorąc, obserwacje z początku lat 1970. nie były już na korzyść Amerykanów: działania w Wietnamie przerwały rozwój wielu systemów uzbrojenia na prawie dziesięć lat, pozostawiając ZSRR długimi postępami w kilku obszarach (czołgi bojowe, bojowe wozy piechoty, helikoptery bojowe itp.). W porównaniu z wojskami radzieckimi wprowadzającymi do służby sprzęt znacznie lepszej jakości niż poprzednie generacje, armia amerykańska w połowie lat 1970. XX w. była w dużej mierze wyposażona w liczne, ulegające dezaktualizacji sprzęt.

obraz 2 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych
M1 Abrams i M2 Bradley w Fort Knox w Kentucky, początek lat 1980. Obie maszyny pomalowane są w letni kamuflaż MERDC, tak charakterystyczny dla ostatniej dekady zimnej wojny. (@armia amerykańska)

Powszechnie uważa się, że wprowadzenie „Wielkiej Piątki” w latach 1980. XX w. przyniosło owoce, gdyż na europejskim teatrze działań definitywnie przywrócono równowagę technologiczną na korzyść NATO. Jeśli chodzi o konkretny przypadek Bradleya, pojazd ten oznaczał pewien przełom w możliwościach amerykańskich pułków piechoty zmechanizowanej, które pod koniec lat 1970. dysponowały jedynie M113, aby móc konkurować z radzieckim BMP-1 wprowadzonym w 1967 r. W szczególności , jego siła ognia była przełomowa dzięki jego Pistolet łańcuchowy M242 Bushmaster kal. 25 mm, bardzo skuteczny w walce z masami BTR i BMP Układu Warszawskiego, ale także z podwójną wyrzutnią rakiet TOW w wieży w przypadku spotkania z czołgami podstawowymi. Dzięki silnikowi Cummins VT903T o mocy 500 KM, który zapewniał wystarczający stosunek mocy do masy (około 21,7 KM/t), M2 był w stanie w pełni dotrzymać kroku czołgom M1 w terenie. Wyrażono jednak wątpliwości co do jego przeżywalności, ponieważ początkowy aluminiowy kadłub nie był znany ze swojej odporności balistycznej. Jednak dzięki wysokowydajnej optronice umożliwiającej walkę z przeciwnikami na duże odległości, teoretycznie tę względną wadę można by zrekompensować na zachodnioeuropejskim polu bitwy.

Od czasu wprowadzenia na rynek w tym niespokojnym okresie Bradley brał udział we wszystkich większych amerykańskich operacjach bojowych po zakończeniu zimnej wojny. Modernizowany przez prawie 30 lat pojazd osiągnął dziś swoje granice w zakresie skalowalności architektonicznej:

  • Zawieszenia z drążkami skrętnymi, nawet jeśli zostały wzmocnione w trakcie eksploatacji pojazdu, osiągnęły dziś maksymalne obciążenie: początkowo M2 w stanie bojowym ważył 22,8 tony. Dzięki kolejnym modernizacjom będący obecnie w służbie M2A3 waży 32,6, co oznacza wzrost o prawie 42%. Oprócz zwiększonego nacisku na podłoże kosztem mobilności na miękkim podłożu zmniejszono prześwit z 0,46 do 0,39 cm. W związku z tym pojazd stał się bardziej podatny na zakopane miny i IED, co jest paradoksalne, ponieważ wzrost masy pojazdu wynika w szczególności z płytek opancerzenia reaktywnego oraz dodatkowego opancerzenia zamontowanego na podwoziu i wieży.
  • Jeśli pierwotny silnik Cummins o mocy 500 KM został wzmocniony do 600 KM z wersji M2A2, to nie wystarczy, aby zrekompensować wzrost masy pojazdu: z 21,7 KM/t stosunek masy do mocy spadł do 18 KM/t. T. ledwo na M2A3. Już teraz staje się niezdarny, z przyspieszeniem i prędkością maksymalną do połowy masztu, pojazd nie będzie w stanie wytrzymać dodatkowego obciążenia, nadal wspierając rozwój czołgów M1 w umęczonym terenie w dobrych warunkach.
  • Moc elektryczna dostępna na pokładzie nie jest już wystarczająca do montażu nowego dodatkowego wyposażenia i elektroniki nowej generacji. Już podczas działań bojowych w Iraku było wiadomo, że załogi muszą wyłączyć kilka funkcji pojazdu, aby móc skorzystać z zakłócaczy przeciw IED. Dostępna moc pozostaje również istotną przeszkodą w instalacji systemu aktywnej ochrony, ponieważ czujniki i powiązane z nimi komputery są bardzo energochłonne, a ponadto zwiększają masę bojową pojazdu o około 500 kg (w przypadku Trophy- MV na przykład).
  • Pomimo kolejnych modernizacji ochrona balistyczna nie jest wystarczająca, aby pojazd mógł spokojnie operować na przyszłych polach bitew. Doświadczenia irackie uwydatniły już podatność Bradleya na ogień RPG i zakopane IED, co zrodziło szereg pytań dotyczących żywotności platformy, a nawet ostatecznie spowodowało jej wycofanie około 2007 r. z działań bojowych na rzecz M1A2. , MRAP i Stryker ICV, które są bardziej wytrzymałe ze względu na swoją masę lub pierwotną konstrukcję (kadłub w kształcie litery V).
  • Wreszcie od wersji A2 Bradley może przewozić tylko 7 żołnierzy (oprócz 3-osobowej załogi), wiedząc, że amerykański oddział piechoty liczy 9 ​​osób. Od chwili wprowadzenia amerykańskie jednostki piechoty zmechanizowanej musiały używać czterech pojazdów do transportu trzech oddziałów, co w oczywisty sposób stwarza problemy z koordynacją walki konnej i znaczne dodatkowe koszty budżetowe.

Obecnie wysiłki modernizacyjne Bradleya skupiają się na wersji M2A4, tak aby platforma pozostała w służbie do około 2030 roku i jej stopniowej wymiany na OMFV: planuje się wzmocnienie silnika, układów chłodzenia, przekładni i zawieszeń drążków skrętnych , zwiększona zostanie dostępna moc elektryczna, aby pomieścić dodatkowy sprzęt (systemy C2, czujniki, a nawet elektroniczne urządzenia bojowe), natomiast modernizacja wetroniki zostanie zmodernizowana w celu optymalizacji odbioru tych samych elementów przez architekturę plug-and-play. Obecnie BAE Systems realizuje kontrakt na dostawę 473 M2A4 i M7A4 BFIST (wsparcie). Na razie wygląda na to, że jest to sprzęt 5 ABCT (Zespół Bojowy Brygady Pancernej), zatem 690 M2A4, co jest w porządku obrad.

Pojazdy te mają zostać wysłane do Europy w celu wyposażenia stacjonujących tam brygad zmechanizowanych. W przypadku M1A2 SEP V3 / M1A2C panuje ta sama logika, a mianowicie wdrożenie w Europie najbardziej zmodernizowanych wersji i to w trybie pilnym. Kryzys ukraiński, podczas którego ludzie Zachodu mogli zaobserwować wyraźne wzmocnienie rosyjskich zdolności militarnych, kontrastujące z wieloletnią stagnacją, odegrał wyraźnie rolę szokową. Dokładnie tak, jak po wojnie w Wietnamie, pojawiły się wówczas poważne wątpliwości co do realnych możliwości armii amerykańskiej do skutecznego prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę operacji powietrzno-lądowych na Starym Kontynencie, po niemal 15 latach działań przeciw powstańcom w Afganistanie i Iraku.

Bradley M2A5, który początkowo miał być rozwijany po wersji A4 w połowie dekady 2020, został ostatecznie porzucony w ubiegłym roku przez armię amerykańską na rzecz programu OMFV, a co za tym idzie nowej platformy. W szczególności chodziło o opracowanie nowej wieży i/lub nowego kompletnego podwozia oraz zintegrowanie armaty 813 mm XM30 Orbital ATK (takiej samej jak w Stryker Dragoon) oraz systemu aktywnej ochrony Trophy lub Iron Fist. Spowolnij likwidację Bradleya w obliczu jego nowych rosyjskich lub chińskich konkurentów, wyposażonych w ciężką broń, a czasem systemy ochrony trudne do zabicia, było zatem wyraźnie celem tej ostatecznej modernizacji. Przypomnijmy, że rosyjski T-15 oparty na platformie Armata posiada system aktywnej ochrony Afganit zdolny do przechwytywania rakiet TOW używanych przez Bradleya, bardzo stromo nachylony przedni pancerz prawdopodobnie zdolny do pokonania pocisków 25 x 137 mm, w tym klasycznych M791 APDS-T i nowszy M919 APFSDS-T. Główne uzbrojenie T-15 składa się pierwotnie z działa 2A42 KBP kalibru 30 x 165 mm w wieży Bumerang-BM oraz podwójnej wyrzutni rakiet Kornet-EM. Na wystawie Army 2018 pod Moskwą Rosjanie zaprezentowali także wersję wyposażoną w wieżę AU-220M zintegrowaną z armatą 57 mm wywodzącą się z działa przeciwlotniczego AZP S-60 tego samego kalibru. Łatwo zatem rozumiemy amerykańskie pragnienie szybkiego dodania „omph” swoim bojowym wozom piechoty.

obraz 4 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych

W obecnej sytuacji Bradley staje się gorszy od swoich najnowszych rosyjskich konkurentów: nie tylko nie posiada aktywnego systemu ochrony, ale jego główne uzbrojenie (zarówno działo, jak i rakiety) stało się zbyt lekkie, aby zapewnić przewagę na współczesnym polu walki . (@armia amerykańska)

II – Program OMFV

Uruchomiony latem 2018 r. program OFMV jest w rzeczywistości programem pomocniczym programu NGCV (Pojazd bojowy nowej generacji), który skupia kilka projektów odnowienia głównych pojazdów bojowych armii amerykańskiej: znajdziemy w szczególności program AMPV (Opancerzony pojazd wielofunkcyjny), aby zastąpić M113 lub nawet DLP (Decydująca platforma śmiertelności) poświęcony następcy M1 Abrams. Planowane są także dwa inne programy pozyskiwania nowych systemów bojowych: czołg lekki MPF (Mobilna chroniona siła ognia) i projekt RCV (Robotyczna platforma bojowa) dronów naziemnych. Warto jednak wspomnieć, że jest to nie mniej niż trzecia próba, po FCS (Przyszły system walki) między 1999 r. a 2009 r. a GCV (Naziemny pojazd bojowy) w latach 2009-2014, próbując zastąpić Bradleya (i nie tylko). Szacuje się, że na FCS zmarnowano prawie 20 miliardów dolarów, a na GCV – 1 miliard dolarów więcej. Wiele z nich może wyprodukować doły finansowe, takie jak stosunkowo nieefektywny amerykański przemysł wojskowy. Poinformowani obserwatorzy dobrze pamiętają 84-tonowy GCV (ponad dwukrotnie większy od dzisiejszego Bradleya!) za 19 milionów euro każdy, który wyszedł z biur projektowych BAE Systems i był powszechnie krytykowany za to, że jest całkowicie bezrobotny i jest niedojrzały technologicznie .

Dziś jednak zauważamy wyraźną ambicję armii amerykańskiej, aby wyciągnąć wnioski z poprzednich niepowodzeń. Jeżeli FCS opierałby się na zatrudnialności, a GCV przyjąłby jako podstawową zasadę przeżywalność, OMFV będzie przede wszystkim systemem o niskim ogólnym ryzyku technologicznym, które będzie ograniczone dojrzałością zastosowanych komponentów i podsystemów. Ponieważ nie ma żadnych naprawdę dużych technologii do opracowania, harmonogram stał się bardzo napięty: wydanie dokumentu Prośba o propozycję spodziewany jest w ostatnim kwartale 2019 r., kontraktu na początku 2020 r., uruchomienia produkcji w 2022 r. i pierwszych pojazdów eksploatacyjnych w 2026 r.

Obecnie główne specyfikacje programu przedstawiają się następująco:

  • Pojazd będzie opcjonalnie wyposażony w załogę, dlatego musi istnieć możliwość zdalnego sterowania.
  • Załoga powinna w miarę możliwości składać się z dwóch osób, a pojazd powinien być w stanie pomieścić co najmniej sześciu dodatkowo wyposażonych myśliwców. Należy to postrzegać jako wyraźną konsekwencję niepowodzenia GCV, który w tamtym czasie był przystosowany do transportu pełnego oddziału składającego się z 9 żołnierzy przy bardzo wysokim poziomie ochrony, co skutkowało monstrualnymi koncepcjami i często cięższymi od Abramsów. Armia powraca zatem do domyślnej konfiguracji początkowego Bradleya, który mógł przewozić 6 myśliwców wyposażonych aż do wersji A2. Celem jest oczywiście utrzymanie zrównoważonej platformy charakteryzującej się dobrą mobilnością taktyczną, operacyjną i strategiczną. Wydaje się zatem, że ostatnie słowo należy do możliwości zatrudnienia.
  • Dwa pojazdy OMFV muszą być przewożone pojazdem C-17, którego masa własna wynosi około 38 ton na pojazd. Jeśli wymagania dotyczące ochrony przyszłego pojazdu zostaną zwiększone, jest całkiem możliwe, że specyfikacja ta zostanie zmodyfikowana i objęta jednym pojazdem dla każdego C-17, jak to już miało miejsce na przykład w przypadku czołgów M1.
  • Uzbrojenie główne musi posiadać bardzo duży prześwit pod kątem przyszłych działań w obszarach miejskich, aby niszczyć cele znajdujące się na najwyższych piętrach nowoczesnych konstrukcji, ale także cele bliskie, a czasem podziemne (piwnice, tunele, otwory wentylacyjne itp.). Co zatem wymaga pewnej pomysłowości architektonicznej przy projektowaniu wieży. Zwłaszcza, że ​​w programie nie ma armaty z pociskami teleskopowymi, o znacznie bardziej kompaktowym zamku niż konwencjonalny model.
  • Ogólna architektura pojazdu musi zapewniać skalowalność platformy przez cały okres jej użytkowania. Mówimy zatem o konstrukcji bardzo modułowej, ponieważ będzie ona służyć przez co najmniej 40 lat.
  • Dodatkowe specyfikacje, zapewniające dodatkowe punkty w procesie selekcji, dotyczą możliwości otrzymania przez pojazd płytek opancerzenia reaktywnego, aktywnego systemu ochrony, integracji algorytmów sztucznej inteligencji, a nawet broni o ukierunkowanej energii.

III – Zawodnicy

Jeśli Pentagon oficjalnie spodziewał się aż 6 lub 7 konkurujących firm w fazie zapytania ofertowego OMFV, to tylko trzy oficjalnie zaprezentowały już na targach kompletny system: są to General Dynamics, BAE Systems i sojusz Raytheon – Rheinmetall Land Systems. Niewykluczone, że w projekt zaangażowane zostaną także inne firmy, np. konsorcjum SAIC-ST Kinetics, które jest już zaangażowane w program czołgów lekkich MPF. Na razie tylko kilka zdjęć koncepcji przypominającej nowy NGAFV (Opancerzony pojazd bojowy nowej generacji) Wyciekł z nich Singapurczyk.

Systemy BAE:

Podczas edycji targów AUSA 2016 firma BAE Systems zaprezentowała swoje Prototyp Bradleya nowej generacji, który w rzeczywistości był całkowicie przeprojektowanym Bradleyem, zaprojektowanym tak, aby służył do około 2035 roku. Opracowany za własne środki i ukończony w 9 miesięcy demonstrator ten w rzeczywistości nie miał już wiele wspólnego z oryginalnym Bradleyem: jego masę bojową zwiększono do 45 ton, nie wspominając już o tym, że pojazd miał ponad 5 ton dodatkowego ładunku do zapewnić skalowalność przez pozostałą część okresu użytkowania. Logicznie rzecz biorąc, prawie cała mechanika pojazdu została przerobiona, aby wspierać te zmiany: na przykład zauważyliśmy nową skrzynię biegów lub zawieszenie drążków skrętnych zastąpione układami hydropneumatycznymi produkowanymi przez Mitsubishi Heavy Industries. Aby zoptymalizować przestrzeń wewnętrzną i przeżywalność pojazdów, oprócz responsywnych kafelków i listwy pancerne stronie, samouszczelniające się zbiorniki paliwa zostały teraz umieszczone na zewnątrz pojazdu. Wreszcie demonstrator ten współdzielił z AMPV pewną liczbę wspólnych części, takich jak zbiorniki czy elektronika pokładowa, w celu optymalizacji kosztów utrzymania stanu operacyjnego. Jednak ostatecznie, wraz z decyzją armii amerykańskiej o zmianie platformy dla bojowych wozów piechoty nowej generacji, w interesie BAE Systems wyraźnie nie leży już oferowanie tego demonstratora do udziału w programie OMFV.

obraz 5 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych
Pomimo ulepszeń architektonicznych i mechanicznych, prototyp Bradley Next Generation
zaprezentowany przez BAE Systems w 2016 roku zachował 242 mm M25, działo uważane dziś za niewystarczająco potężne w kontekście operacji przeciwko równoważnemu przeciwnikowi. Dzisiejszy światowy trend zmierza w stronę zakresu 30 – 35 mm. (@BAE Systemy)

Zamiast tego BAE Systems planuje teraz zaoferować CV90 Mk4. Wystawiony już na targach IAV 2018, a następnie na Eurosatory 2018, CV90 Mk4 to najnowsza wersja słynnej platformy CV90, już powszechnie sprzedawanej (ponad 1.200 egzemplarzy) na eksport od końca lat 1990. w Danii, Niderlandach, do Norwegii, Finlandia, Szwecja, Szwajcaria, a ostatnio nawet Estonia. CV90 Mk4 charakteryzuje się przede wszystkim bardzo modułową platformą. Zgodnie z konfiguracją podczas tych pokazów CV90 Mk4 może przewozić 8 wyposażonych żołnierzy oprócz 3-osobowej załogi.

Cały układ jezdny został całkowicie zmodernizowany, aby zachować tę samą mobilność co poprzednie wersje, pomimo ciągłego wzrostu masy pojazdu podczas kolejnych modernizacji, która w tej wersji sięga 37 ton. Silnik został zastąpiony nową jednostką Scania o mocy 1.000 KM, skojarzoną z przekładnią nowej generacji Perkins X-300. Zauważamy również pojawienie się aktywnego zawieszenia poprawiającego mobilność w trudnym terenie i stabilność platformy. Pojazd jest również domyślnie wyposażony w elastyczne gąsienice Soucy Defence (już używane u Norwegów w ich CV90 MkIIIb, a wkrótce w Duńczykach), które zmniejszają całkowitą masę pojazdu, wibracje, tarcie, a co za tym idzie, zużycie paliwa pojazdu .

obraz 6 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych
CV90 Mk4 zaprezentowany na targach AUSA 2018. Jest to obecnie najlżejsza platforma oferowana w ramach programu OMFV.

Jeśli chodzi o uzbrojenie główne, CV90 Mk4 jest wyposażony w Bushmaster III z komorą 35 x 228 mm. Wieża jest teraz częścią Seria E., czyli łatwo konfigurowalny według potrzeb użytkownika zarówno w zakresie uzbrojenia głównego, jak i modułów dodatkowych. Tym samym wieża może być uzbrojona od 242 mm Bushmaster M25 po 120 mm RUAG Compact Tank Gun, w tym modele dział 30, 40, 50, a nawet 105 mm. Moduły misji są przymocowane po bokach: konfiguracja prezentowana na każdym pokazie obejmuje moduł ze współosiowym karabinem maszynowym Mk52 7,62 mm ATK po prawej stronie wieży i drugi z podwójną wyrzutnią rakiet SPIKE-ER po lewej stronie. Na targach Eurosatory 2018 firma BAE Systems zaprezentowała także moduł boczny z granatnikiem Mk19 kal. 40 mm oraz moduł umożliwiający wystrzeliwanie minidronów rozpoznawczych. Jeśli chodzi o ochronę, CV90 Mk4 jest wyposażony w ten system trudny do zabicia Iron Fist – Light Decoupled opracowany przez izraelskie IMI, obecnie instalowany w holenderskim CV9035NL przez BAE Systems.

CV90 ma również wiele do zaoferowania w zakresie fuzji danych i Vetronics. Dlatego ma najnowszą architekturę cyfrową Opracowana przez NATO ogólna architektura pojazdów (NVGA), co w połączeniu z doskonałymi możliwościami obliczeniowymi komputerów pokładowych znacznie zwiększyło możliwości łączenia i przetwarzania danych, umożliwiając jednocześnie integrację pierwszych algorytmów sztucznej inteligencji. Dzięki tym nowym możliwościom przetwarzania informacji BAE Systems jest również w trakcie integrowania systemu rzeczywistości rozszerzonej BattleView360 z najnowszą wersją CV90. Działający dzięki zintegrowanemu hełmowi Q-Sight system ten umożliwia wizualną reprezentację informacji zawartych w oprogramowaniu C2 na nałożenie na obrazy z zewnętrznych kamer pojazdu. Stąd potrzeba posiadania znacznych mocy obliczeniowych w pojeździe, aby uniknąć opóźnień. Powinno to zatem pozwolić członkom załogi „widzieć” pojazd, pozostając pod zbroją. Możliwe są także funkcje celownicze, polegające na sprzężeniu głównego uzbrojenia z ruchami głowy strzelca lub dowódcy, jak w niektórych śmigłowcach bojowych. Jest to system docelowo całkowicie porównywalny z Iron Fistem opracowanym przez Elbit Systems.

Systemy lądowe ogólnej dynamiki:

Ze swojej strony General Dynamics Land Systems (GDLS) zaprezentował podczas targów AUSA 2018 demonstrator Griffin III. W rzeczywistości jest to pojazd z nieco zmodyfikowanym podwoziem brytyjskiego Ajaxu i nową wieżą zaprojektowaną na tę okazję przez amerykańską grupę. Całkowita masa miałaby wynosić około 40 ton. Dzięki całkowicie modułowej konstrukcji Griffin III będzie mógł pomieścić załogę składającą się z 2 lub 3 ludzi, w zależności od ostatecznego żądania armii amerykańskiej. Tylna komora pozwala na zaokrętowanie 6 w pełni wyposażonych myśliwców, a przestrzeń pozostaje dostępna, aby pomieścić dodatkowe moduły i wyposażenie, które niewątpliwie pojawią się w trakcie eksploatacji platformy. Jak zwykle dzisiaj, architektura elektroniczna jest w dużej mierze otwarta i skalowalna, dzięki czemu komponenty można łatwo instalować lub odinstalowywać w zależności od potrzeb operacyjnych i postępu technologicznego.

obraz 7 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych
Griffin III firmy General Dynamics Land Systems. Jego wieża jest nieporęczna, aby pomieścić armatę 50 mm i związaną z nią amunicję. (@GDLS)

Jeśli chodzi o uzbrojenie, Griffin III został wyposażony w armatę 50 mm opracowaną przez firmę ARDEC (Wojskowe Centrum Badań, Rozwoju i Inżynierii). Nazwa tej broni jest nadal trudna do ustalenia z całą pewnością, ale jest bardzo prawdopodobne, że jest to Bushmaster III firmy Orbital ATK w wersji przerobionej przez ARDEC i oznaczonej jako XM913 Enhanced Bushmaster III. Strzelał amunicją 50 x 228, czyli wersją bardzo zbliżoną wymiarami do 35 x 228. Eksperymentalna amunicja przeciwpancerna i wybuchowa 50 x 228 została zaprezentowana w tym samym czasie, co pokaz AUSA 2018 firmy Orbital ATK.

Oprócz tego, że jest stosunkowo innowacyjny w obecnym krajobrazie, 50 mm jest bardzo interesującym kalibrem, który oferuje bardzo dobry kompromis pomiędzy siłą ognia, szybkostrzelnością (od 110 do 200 strzałów na minutę), wszechstronnością pocisków i możliwością przenoszenia i który będzie reprezentował ostatecznie wyraźny skok w zakresie możliwości w porównaniu z 242 mm M25 obecnie używanym na Bradleyu. ARDEC mówi o zdolności bojowej na poziomie 5.300 metrów dla amunicji przeciwpancernej (co wydaje się nieco przeszacowane), czyli o około 3.000 metrów więcej niż M242, oraz o teoretycznej zdolności do zwalczania ciężkich BWP, w szczególności rosyjskiego T-15 i Kurganca- 25 czy nawet nowy chiński VN-17. Rozmiar pocisków kal. 50 mm umożliwia zatem użycie nie tylko pocisków przeciwpancernych ze stosunkowo długimi strzałami, a co za tym idzie dobrą perforacją, ale także programowalnych pocisków o pojemności wybuch. APFSDS-T (Odrzucone kopyto stabilizowane płetwami przeciwpancernymi ze znacznikiem), PABM-T (Programowalna amunicja krusząca) i TP-T (Ćwiczenie celu z Tracerem) to obecnie jedyna ujawniona amunicja do XM913. Niewiadomą jest teraz nośność amunicji pojazdu opancerzonego, a co za tym idzie, jego trwałość na polu bitwy. Możemy się założyć, że będzie lepszy od szwedzkiego CV9040C i jego 24 nabojów 40 mm gotowych do użycia tylko...

Główne uzbrojenie demonstratora ma wreszcie szczególnie duży prześwit w elewacji, przy czym rura może wznieść się do 85° i obniżyć o 20°. Przewaga, której nie trzeba już demonstrować w walce miejskiej. Pierwsze próby odpalenia zestawu zaplanowano na lato 2019 r., natomiast ARDEC testuje już XM913. Co więcej, co jest dość interesujące, Griffin III ma na pokładzie kilka mini-latających dronów, których można używać pod opancerzeniem (wystrzeliwanie z wyrzutni), wyprodukowanych przez AeroVironment Inc. do rozpoznania i ataku: dron rozpoznawczy Shrike 2 w VTOL konfiguracji i ataku Switchblade, zdolnego do przenoszenia lekkiego ładunku wybuchowego na dystansie dziesięciu kilometrów. Należy pamiętać, że firma ta produkuje już lekkie drony dla sił amerykańskich, takie jak słynne RQ-11B Raven i RQ-20A/B Puma.

Ochronę pojazdu zapewnia głównie system trudny do zabicia Iron Fist – Light Decoupled opracowany przez izraelski IMI. Radary i czujniki podczerwieni systemu, a także laserowe detektory ostrzegawcze, są zainstalowane po obu stronach wieży, natomiast dwie podwójne wyrzutnie ładunków odłamkowych są zainstalowane na dachu wieży, zapewniając pokrycie 360°. Podstawowy pancerz pasywny jest prawdopodobnie odpowiednikiem brytyjskiego AJAX i dlatego miałby poziom 4 STANAG (amunicja B32 API o wymiarach 14,5 x 114 mm na 200 metrów) dla elementu balistycznego na całym obwodzie nieprzezroczystym oraz STANAG 3a / 3b (8 kg trotylu) przed materiałami wybuchowymi. Nie ma wątpliwości, że w pojeździe można zainstalować dodatkowe panele i płytki ERA, w zależności od kontekstu operacyjnego. Wreszcie, aby zmniejszyć swoją sygnaturę, pojazd zaprezentowany na targach AUSA 2018 został wyposażony w autorskie rozwiązanie, a mianowicie sześciokątne płytki kamuflażowe Tacticam 3D opracowane przez Armorworks. Zestaw ten słynie z ograniczania emisji ciepła i elektromagnetyczności poprzez nieregularne i wypukłe wzory utworzone przez zazębiające się płytki.

Systemy lądowe Rheinmetall – Raytheon:

Wreszcie ostatnim konkurentem jest Lynx KF41 firmy Rheinmetall Land Systems, zaprezentowany wspólnie z Raytheonem. Zaprezentowany na wystawie Eurosatory 2018 Lynx KF41 to najnowszy dodatek do grupy Rheinmetall. Jest to ciężki BWP w segmencie 40 – 50 ton, który jest obecnie proponowany w programie Land 400 Phase 3 w ramach wymiany australijskiego M113AS4 oraz w konkursie w Czechach na wymianę czeskiego BMP-2. Rynek amerykański, który otwiera się na wymianę Bradleyów, jest zatem w tej chwili trzecią i nie najmniejszą szansą dla Rheinmetall na sprzedaż swojego Lynxa. W tym drugim przypadku Niemcy musieli znaleźć solidnego lokalnego partnera, który nie tylko dał rządowi amerykańskiemu gwarancje solidności oferty i korzyści przemysłowych, ale także łatwiej przebił się przez same zawiłości . kompleks systemu Zamówień z Pentagonu.

obraz 8 Archiwa | Budżety Sił Zbrojnych i wysiłki obronne | Budowa pojazdów opancerzonych
(@Wiadomości o obronie / Rheinmetall)

Jest to obecnie najcięższa platforma w konkurencji: przy maksymalnej masie 50 ton Lynx ma około 18 ton ładunku, co daje nam masę własną podwozia wynoszącą 38 ton. Wydaje się to spójne, dolny segment Lynx KF31 również waży 38 ton z ładunkiem. Tak znaczna ładowność sprawia, że ​​platforma jest bardzo wszechstronna i konfigurowalna w wielu wariantach, przeznaczona do zadań dowodzenia, transportu wojsk, inżynierii, rozwiązywania problemów, a nawet wsparcia ogniowego. W przypadku wersji BWP prezentowanej na targach AUSA 2018 Rheinmetall mówi o ładowności wynoszącej 6 ton, a zatem o masie własnej około 44 ton. W związku z tym niemiecka grupa zdecydowała się zaprezentować ciężką platformę, która w obecnym stanie wydaje się nie spełniać specyfikacji armii amerykańskiej, która wymaga możliwości transportu 2 pojazdów OMFV w jednym C-17. W rzeczywistości Rheinmetall wybrał nieco inne podejście niż konkurencja: Lynx jest w rzeczywistości większy niż pozostałe platformy prezentowane przez GDLS i BAE Systems. Jest też dłuższy od Bradleya o około 1,2 metra. Dzięki tej dodatkowej przestrzeni Lynx KF41 może przewozić 3 członków załogi, ale także pełny 9-osobowy oddział piechoty. W ten sposób Lynx ma sprostać ostatecznym wymaganiom armii amerykańskiej, które pojawią się później, ryzykując w szczególności utratę punktów za mobilność strategiczną.

Jeśli chodzi o uzbrojenie główne, Lynx KF41 jest wyposażony w wieżę LANCE 2.0 z charakterystyczną owiewką, prawdopodobnie mającą na celu optymalizację sygnatury radarowej pojazdu. Wieża ta jest wyposażona w armatę Rheinmetall Wavoine 35 z komorą 35 x 228 mm, której wysokość wynosi od +45 do -10°. Raytheon wspomniał także o możliwości umieszczenia armaty kal. 50 mm, niezależnie od tego, czy był to porzucony projekt Marder 913 z lat 503. Oprócz współosiowego karabinu maszynowego kal. 50 mm, LANCE 330 Lynxa jest wyposażony w podwójną wyrzutnię rakiet. lewa strona. Przeznaczone głównie do rakiet przeciwpancernych, takich jak SPIKE LR2, Rheinmetall wspomniał także o możliwości zintegrowania Stingerów w celu uzyskania stałej zdolności SHORAD. Na targach AUSA 1980 firma Raytheon zaprezentowała rakietę TOW-ER, która zrezygnowała z przewodowego systemu naprowadzania i może teraz dosięgnąć celu na wysokości 7,62 metrów. Model ten prawdopodobnie zostanie zintegrowany z „zamerykanizowanym” rysiem.

Jeśli chodzi o ochronę, Lynx utrzymuje gruby pancerz pasywny, który na przednim łuku i po bokach byłby na poziomie STANAG 6 (amunicja APFSDS 30 x 173 mm na 500 m) i równoważny STANAG 4 na pozostałym obwodzie (jak dla przypomnienia B32 API o wymiarach 14,5 x 114 mm na 200 m). O ochronie przed materiałami wybuchowymi mówilibyśmy o stopniu STANAG 4a/4b, czyli o ładunku wybuchowym odpowiadającym 10 kg trotylu pod podłogą lub gąsienicą. Lynx jest również wyposażony w aktywny system ochrony Raytheon Quick Kill. W rzeczywistości jest to system opracowany w drugiej połowie 2000 roku na potrzeby programu FCS i do chwili obecnej ma status wersji demonstracyjnej. Jego cechą szczególną jest to, że ma zapewniać pełną ochronę półkuli. Jego działanie różni się nieco od innych urządzeń trudny do zabicia na rynku, ponieważ wyrzutnie środków przeciwdziałania są rozmieszczone pionowo. Po wystrzeleniu skupiają się na celu, używając silników strumieniowych mini-wektorowych, aby go zniszczyć. Wyrzucane pionowo przed spadkiem na atakujące cele i w związku z tym koncentrujące swój wybuch w kierunku ziemi, środki zaradcze mają dawać mniej skutków ubocznych niż inne konkurencyjne systemy.

na zakończenie

Program wymiany Bradleya ma istotne znaczenie w odnowie amerykańskich zdolności w następstwie zobowiązań stabilizacyjnych w Iraku i Afganistanie. Obecnie wydaje się stosunkowo jasne, że Bradley jest w trakcie szybkiej likwidacji, a jego uzbrojenie, ochrona i architektura osiągnęły swoje nieodłączne granice w obliczu nowej generacji bojowych wozów piechoty rosyjskich i chińskich. Wydaje się jednak, że Rosja i Chiny rozegrały już swoje ostatnie karty w terenie i jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie zaprezentowano nowe BWP. Tak więc, jeśli obecnie Amerykanie wydają się pozostawać w tyle, to już znają i przez kilka następnych, jeśli nie dziesięcioleci, konkurencyjne pojazdy, z którymi być może będą musieli się zmierzyć na przyszłych polach bitew. Możemy się założyć, że pozwoli im to na stawianie bardzo precyzyjnych żądań i specyfikacji, a tym samym odejście od widma „pięcionożnej owcy” i skupienie się na wyrafinowanych i wydajnych projektach. W tej chwili wydaje się, że tak się dzieje: świadczy o tym dojrzałość techniczna platform, które interesują dziś armię amerykańską. Pochodzenie trzech platform proponowanych obecnie w ramach tego programu zdradza także jedno: amerykanie prawdopodobnie byliby skłonni wybrać obcą konstrukcję, o ile najlepiej spełniałaby ona wymagania armii „najlepszy zwrot za każdą złotówkę”.

Mówiąc szerzej, program OFMV po raz kolejny podkreśla dwa interesujące trendy, oczywiście całkowicie ze sobą powiązane, w dziedzinie pojazdów opancerzonych. Po pierwsze, zauważamy wzrost kalibrów głównego uzbrojenia: zasięg 20–25 mm był stosunkowo standardem w siłach NATO od lat 1970. Obecnie nowe zachodnie platformy i wieże średniego kalibru często integrują broń główną w kalibrze 30–40 mm. Segment 44 mm. Nie trzeba już udowadniać jedynego sukcesu Bushmastera II Mk1.600, czyli ponad 20 sztuk sprzedanych w 40 krajach. Należy również zwrócić uwagę na popularność teleskopowego kalibru 50 mm, w który będą wyposażone zarówno francuskie Jaguary EBRC, jak i brytyjskie AJAX oraz zmodernizowany Warrior (WCSP). Zainteresowując się bezpośrednio kalibrami takimi jak 38 mm, Amerykanie w rzeczywistości wpisują się w dobrze znany trend ciągłego wyścigu pomiędzy mieczem a zbroją. Logicznie rzecz biorąc, wybory te mają wyraźny wpływ na wzrost masy pojazdu w porównaniu do poprzednich generacji. Aby pomieścić większe i cięższe uzbrojenie główne, konieczne było powiększenie wież, a co za tym idzie, odpowiednie dobranie podwozia i silników. Jeśli więc weźmiemy pod uwagę, że OMFV będzie miał masę własną 70 ton, to i tak będzie ważyć prawie XNUMX% więcej niż Bradley, którego ma zastąpić. Ogólny trend zwiększania mas, który obserwuje się we wszystkich nowoczesnych i przyszłych pojazdach, od którego OMFV prawdopodobnie nie ucieknie.

Pasjonat pojazdów opancerzonych i sprzętu wojskowego Nicolas Maldera jest obecnie menedżerem ds. ofert w Centigon France, bretońskiej MŚP dobrze znanej z produkcji cywilnych pojazdów opancerzonych dla ministerstw, ambasad, sił specjalnych, a nawet sił bezpieczeństwa wewnętrznego. Pracując w Nexter przy analizie konkurencji, Współpracownik obronności dla Fundacji iFRAP, jest także autorem opublikowanej 7 marca 2019 r. pracy pt.Współpraca w zakupach uzbrojenia lądowego – studium empiryczne projektów francusko-niemieckich" nad przerwanymi francusko-niemieckimi projektami czołgów od lat pięćdziesiątych XX wieku.

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły