Współpraca między pilotowanym sprzętem a dronami jest niezbędna dla wszystkich sił zbrojnych USA

W ciągu zaledwie kilku tygodni trzy główne armie amerykańskie: armia amerykańska, marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych i siły powietrzne Stanów Zjednoczonych ogłosiły znaczne postępy w programach sprzętowych, które będą wyposażać siły amerykańskie w następnej dekadzie. A wszystkie kładą nacisk na współpracę sprzętu pilotowanego z załogą i sprzętu autonomicznego, pełniącego funkcję wsparcia.

Najbardziej zaawansowane w tej dziedzinie, zwłaszcza w zakresie, wydają się być Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych programu XQ58 Valkyrie, autonomiczny, uzbrojony dron zbudowany przez firmę Kratos, która specjalizuje się w dronach docelowych. Wydaje się, że Walkiria na tyle spełnia oczekiwania Sił Powietrznych, że program jest obecnie przyspieszany, a dyrektor ds. przejęć Sił Powietrznych USA, Will Roper, chce sięgnąć po nadzwyczajne fundusze, aby zamówić pierwsze 100 sztuk, aby studiować interoperacyjność tych dronów, kosztujących zaledwie 2 miliony dolarów każdy, z pilotowanymi samolotami, przy czym urządzenie może osiągać prędkości ponaddźwiękowe, mieć zasięg 1000 km i być w stanie przenosić czujniki i broń kierowaną. Wejście Walkirii do służby mogłoby nastąpić w latach 2023-2025.

Dron Skybord Boeinga w programie lojalnego skrzydłowego Analizuje Obronę | Drony bojowe | Wojskowe drony i robotyka
Kratos XQ58 Valkyrie stanowi atrakcyjną odpowiedź na krótkoterminowe potrzeby Sił Powietrznych USA

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych pracuje w terenie od kilku lat, realizując program bezzałogowych pojazdów nawodnych, który jest podzielony na 3 modele: duży lub LUSV, średni lub MUSV i bardzo duży bezzałogowy pojazd podwodny lub XLUUV , który jest pod wodą. Program MUSV był właśnie przedmiotem zaproszenie do składania ofert (RFP) z przemysłowcami. Programy te stanowią kontynuację programu badawczego DARPA ASW Continuous Trail Unmanned Vessel (ACTUV) rozpoczętego w 2011 r., w wyniku którego powstał Sea Hunter, służący jako demonstrator MUSV. Te morskie drony muszą mieć budowę modułową, pozwalającą na przenoszenie różnorodnego sprzętu w razie potrzeby. Będą działać we współpracy z siłami morskimi, aby rozszerzyć możliwości jednostek w zakresie wykrywania i walki. Wejście do służby pierwszych jednostek nastąpi w drugiej połowie nadchodzącej dekady.

Łowca morskich dronów analizuje obronę | Drony bojowe | Wojskowe drony i robotyka
Demonstrator dronów bojowych ASM Sea Hunter firmy DARPA

Armia USA wreszcie włączyła tę koncepcję w sedno programu załogowego bezzałogowego pojazdu bojowego, który od 2 r. ma zastąpić M3/2024 Bradley. Jeśli chodzi o Marynarkę Wojenną, program przewiduje opracowanie 3 lądowych dronów bojowych, identyfikowany jako Robot Bojowy lub RCV, o różnej masie i zadaniach: 7-tonowy RCV Light będzie przede wszystkim dronem do rozpoznawania i identyfikacji celów, aby móc je uwzględniać w systemach przystosowanych bronie; 10-tonowy RCV-Medium będzie wyposażony w działo średniego kalibru (50 mm) i rakiety przeciwpancerne, takie jak bojowe wozy piechoty; ważący 20 ton RCV-Heavy będzie wyposażony w siłę ognia porównywalną z czołgiem bojowym i wykonującym podobne zadania. Wszystkie te drony naziemne zapewnią znacznie większą zdolność bojową niż obecnie i będą działać jako mnożnik siły w całym spektrum wysokiego zaangażowania.

Ciężki RCV programu analiz obronnych MUCFV | Drony bojowe | Wojskowe drony i robotyka
Artystyczna wizja ciężkiego RCV armii amerykańskiej. Na dronie zauważymy armatę dużego kalibru oraz obecność systemów ochrony przed twardym i miękkim zabijaniem.

W związku z tym siły amerykańskie rozpoczęły już transformację w kierunku ery robotów bojowych. W przeciwieństwie do innych obecnych eksperymentów, takich jak Rosyjskie drony Uran, czyli dronizację istniejących pojazdów, programy amerykańskie wykazują prawdziwą determinację, aby uczynić z dronów naturalne przedłużenie sił bojowych, i to we wszystkich obszarach, w tym w najbardziej wrażliwych. Widzimy także silną determinację, aby szybko podjąć działania na rzecz Pentagonu, mając na pewno na celowniku chęć zrównoważenia potencjalnej siły demograficznej Chin, które dysponują zasobami młodych mężczyzn, których zmobilizowanie jest znacznie większe niż w przypadku Stanów Zjednoczonych. Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, zwłaszcza że Waszyngton ma coraz większe trudności z rekrutacją i utrzymaniem profili niezbędnych dla jego sił zbrojnych.

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły