Zawieszenie eksportu broni: czy Europa naprawdę może wpłynąć na ofensywę Turcji?

Idąc śladami rządów Holandii i Niemiec, Francja ogłosiła w tę sobotę, 12 października, swoją decyzję o zawieszeniu „ wszelkich projektów mających na celu wywóz do Turcji materiałów wojennych, które prawdopodobnie zostaną użyte[efn_note]Wspólny komunikat prasowy Ministra Europy i Spraw Zagranicznych oraz Ministra Sił Zbrojnych, 12 października 2019 r.[/efn_note] " w Syrii. W rzeczywistości ten europejski wzrost prawdopodobnie nie powinien mieć wpływu na sprawny przebieg operacji tureckiej.

Rozpoczęta 6 dni wcześniej ofensywa armii tureckiej w północno-wschodniej Syrii trwa. Turcja Recepa Tayyipa Erdogana, która spowodowała już wysiedlenie 100.000 XNUMX osób uciekających przed walkami, prowadzi operację wojskową, której głównym celem jest zneutralizowanie kurdyjskich bojowników z PKK (Partii Pracujących Kurdystanu) – uważanych przez Ankarę za terrorystów – oraz bojowników YPG (Jednostki Ochrony Ludu) – zbrojny oddział syryjskiej PYD (Partii Unii Demokratycznej).

Jednakże syryjscy Kurdowie odegrali kluczową rolę w walce z Państwem Islamskim i jego członkami przetrzymywanymi obecnie przez władze kurdyjskie w dużej liczbie, w tym 2.000 zagranicznych dżihadystów, niektórych z Europy. Wielokrotnie ostrzegając przed odrodzeniem się Państwa Islamskiego (IS), w przypadku dojścia do skutku ofensywy tureckiej, Kurdowie nie mają wystarczającej liczebności, aby zarówno walczyć z tureckimi siłami zbrojnymi, jak i trzymać w niewoli 10.000 XNUMX bojowników islamistycznych i ich bliskich. W tej kwestii Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (OSDH) potwierdziło informacje, według których Mówi się, że około stu kobiet i dzieci IS – obcego pochodzenia – uciekło z obozu Aïn Issa[efn_note]OSDH, „Frakcje pro-tureckie zabijają więcej obywateli na północ od Al-Raqqah, a więcej rodzin członków ISIS ucieka z obozu Ayn Issa”, 13 października 2019 r.[/efn_note], w północnej Syrii, położonej w pobliżu walk między Kurdami i siły tureckie.

Dla państw europejskich, które wspierały bojówki kurdyjskie w walce z ISIS – jak Francja i Wielka Brytania, które rozmieściły siły specjalne na teatrze syryjskim – sytuacja jest krytyczna, a wycofanie się Amerykanów rodzi kwestię utrzymania swoich sił. W niedzielę wieczorem w Pałacu Elizejskim odbyła się także ograniczona rada obrony[efn_note]Laurent LAGNEAU, „Waszyngton wycofuje swoje siły specjalne z Syrii; Macron zwołuje ograniczoną Radę Obrony”, w Opex360.com, 13 października 2019 r.[/efn_note], a Paryż powinien w nadchodzących godzinach podjąć środki „ w celu zapewnienia bezpieczeństwa francuskiego personelu wojskowego i cywilnego przebywającego na tym obszarze »[efn_note] »Ofensywa turecka w Syrii. Francja ogłasza natychmiastowe podjęcie środków mających na celu ochronę swojego personelu w Syrii”, w Francja Zachodnia, 13 października 2019 r.[/efn_note]. W związku z tą sytuacją kilka krajów europejskich, m.in. Norwegia, Holandia, Niemcy i Francja, podjęło decyzję o zawieszeniu eksportu broni do Turcji. Jednak ta pierwsza runda środków ma charakter bardziej symboliczny niż rzeczywisty środek odwetowy wobec tureckiej gospodarki.

Rzeczywiście należy podkreślić następującą rzeczywistość: Europa eksportuje do Turcji niewiele sprzętu wojskowego. Ten ostatni jest głównym producentem broni, eksportowanej przez Europejczyków de facto sprzęt spełniający bardzo specyficzne potrzeby Turcji w zakresie zdolności. Większość francuskiego sprzętu wykorzystywanego przez Turcję to helikoptery Cougar (Airbus), rakiety MILAN i Eryx, a także samoloty obserwacyjne Meltem (Thalès), które nie są wykorzystywane w ofensywie w północnej Syrii. Ankara nie pojawia się nawet na liście 20 największych klientów Paryża, z kwotą 461,7 mln euro w latach 2009–2018. Daleko jej do 11,3 mld euro wydanych przez Riyad w tym samym okresie. Nie trzeba dodawać, że ledwo jestem klientem.

Zrzut ekranu 2019 10 14 o 12.16.24 1 Niemcy | Analiza Obrony | Konflikt syryjski
Helikopter CSAR armii tureckiej AS532 Cougar w szarym kamuflażu

U naszego niemieckiego sąsiada proporcje są zupełnie inne. Turcja jest jednym z największych odbiorców niemieckiej broni. W szczególności ma więcej niż 350 znaków Leopard 2A4 produkowany przez bawarską grupę Krauss-Maffei Wegmann (KMW) i eksportowany od 2005 roku do Turcji[efn_note]Cecile BOUTELET, „Wstydliwy sukces broni wyprodukowanej w Niemczech”, w Le Monde, 27 lutego 2018 r.[/efn_note]. Berlin użył tych czołgów już dwa lata wcześniej, aby wywrzeć presję na Ankarę, następnie zablokował program modernizacji wspomnianych tureckich czołgów[efn_note] »Niemcy ponownie dostarczają Turcji sprzęt wojskowy”, w Nemrod-ecds.com, 2017[/efn_note]. Jednak pomimo tego, że jest głównym dostawcą do Ankary, wolumeny pozostają rozsądne, tj. 250 mln euro za rok 2018 i 180 mln euro w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2019 r.

Ponadto turecki przemysł zbrojeniowy jest uważany za wschodzącą bazę przemysłową i technologiczną obronną (BITD), podobnie jak Indie, Brazylia, a nawet Korea Południowa. Zaczyna samodzielnie produkować sprzęt, a nawet udaje mu się go eksportować. Dynamikę tę można wytłumaczyć turecką chęcią uniezależnienia się od amerykańskiego sprzętu, która w dalszym ciągu pozostaje istotna w siłach zbrojnych tego kraju. Zatem sankcje gospodarcze ze strony Waszyngtonu[efn_note]AFP, „Turcja stoi w obliczu „piekielnych sankcji” ze strony Waszyngtonu”, w Punkt, 10 października 2019 r.[/efn_note] znacznie łatwiej byłoby wywrzeć presję na władze tureckie, nawet jeśli taka opcja wydaje się obecnie mało prawdopodobna.

Jednak choć często zwracają się do partnerów zagranicznych po najważniejszy sprzęt (samoloty bojowe, łodzie podwodne, helikoptery), obecna polityka Ankary regularnie przyznaje pierwszeństwo głównemu wykonawcy programów zbrojeniowych narodowości tureckiej. Na przykład producent samolotów Turkish Aerospace Industry – wspierany przez BAE Systems – stoi na czele programu przyszłych krajowych samolotów bojowych 5e pokolenie, TF-X[efn_note]Tkanina WOLF, „Tureckie ambicje ujawnione wraz z modelem TF-X”, w Meta-obrona, 16 czerwca 2019[/efn_note] (dla Eksperymentalny myśliwiec turecki). Ten myśliwiec bojowy ma zadeklarowaną ambicję zastąpienia tureckiej floty F-16 – wyprodukowanej w USA – 250 samolotami. Co więcej, od połowy lat 1980. kraj prowadzi ambitną politykę przemysłową obronności i modernizacji swoich sił zbrojnych, będący prawdziwym modelem rozwoju opartym na pragnieniu strategicznej autonomii. Rzeczywiście, poprzez politykęoffset – potężną dźwignię do zdobywania umiejętności i zakładania przedsiębiorstw – ale także politykę finansowania badań i rozwoju powiązaną z zachętą do rozwoju BITD, Ankara podjęła próbę stworzenia narodowej bazy przemysłowej, która choć nadal doświadcza pewnych deficytów mocy, dziś przynosi owoce w postaci zapewnienia jej solidniejszej bazy strategicznej i politycznej na poziomie wojskowym.[efn_note]Sofia LEFEEZ, „TURECKI PRZEMYSŁ OBRONNY: model rozwoju oparty na pragnieniu strategicznej autonomii”, Instytut Stosunków Międzynarodowych i Strategicznych, kwiecień 2017[/efn_note]. Nic więc dziwnego, że siły zbrojne kraju są wyposażone do 60% przez krajowy BITD[efn_note] „Turcja produkuje 60% wyposażenia swojej armii”, w Agencja Anadolu, 15 września 2015 r. [/efn_note].

Zrzut ekranu 2019 10 14 o 12.10.58 1 Niemcy | Analiza Obrony | Konflikt syryjski

Zatem w świetle tych wydarzeń oraz mając na uwadze wielkość eksportu broni z Europy do Turcji, sankcje gospodarcze podjęte przez Paryż, Berlin, Hagę i Oslo nie będą miały konkretnego skutku i w żaden sposób nie spowolnią tureckiej ofensywy. Po bliższym przyjrzeniu się najbardziej trafną odpowiedzią będzie prawdopodobnie zawieszenie tureckiego eksportu do Europy. Ponieważ rynek krajowy Turcji z trudem jest w stanie wchłonąć więcej materiałów z produkcji krajowej, Tureccy producenci dążą do zwiększenia swoich udziałów w rynku za granicą, szczególnie na Zachodzie[efn_note] »Türkiye: rekordowy eksport przemysłu obronnego i lotniczego”, w Założenie tureckiego radia i telewizji, 7 października 2019 r.[/efn_note]. Skierowanie na turecki BITD i jego postępy w dziedzinach technicznych i handlowych stanowiłoby zatem silniejszą reakcję przeciwko Ankarze. Na razie europejska reakcja pozostaje minimalistyczna, ale przede wszystkim zróżnicowana i skierowana głównie do opinii publicznej, która jest znacznie bardziej zaniepokojona tym, co dzieje się w Syrii niż w Jemenie.

Axela Trinquiera – specjalista ds. europejskich zagadnień obronnych.

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły