Saab i Boeing testują bombę o małej średnicy wystrzeloną z kontenera lądowego

Amunicja powietrze-ziemia GBU-39 Small Diameter Bomb to lekka bomba szybująca i kierowana, przeznaczona do niszczenia różnych celów, od wzmocnionych pozycji po pojazdy opancerzone, przy jednoczesnym ograniczeniu uszkodzeń i strat ubocznych. Przy masie 129 kg posiada system płetw, które rozkładają się po wypuszczeniu, co pozwala mu dosięgnąć celów oddalonych do 110 km lub 75 km w przypadku celów mobilnych. Dostępny w kilku wariantach, przenosi różne ładunki wojskowe o różnym charakterze i mocy w zależności od misji i celu, a także naprowadzanie, które może być inercyjne sprzężone z sygnałem GPS, laserem lub radarem.

Jedną z zalet GBU-39 i jego trajektorii szybowania jest możliwość manewrowania blisko celu, aby np. zaatakować cel z odpowiedniego kąta natarcia. Właśnie dlatego powstał Boeing, który na tę okazję połączył siły ze szwedzkim Saabem wersja ziemia-ziemia tej amunicji, łącząc wzmacniacz rakietowy z GBU-39, aby zapewnić wysokość i prędkość wylotową pozwalającą mu dosięgnąć celów oddalonych do 130 km. Zestaw jest zaokrętowany w autonomicznym kontenerze startowym lub w wyrzutni M26 zamontowanej na M270 lub HIMARS.

Wiadomości o obronności GLSDB 3 | Artyleria | Bomby kierowane
Wystrzelenie GLSDB podczas testów w Norwegii w październiku 2019 r. przeciwko celowi morskiemu oddalonemu o 130 km

Rozpoczęte w 2015 roku testy Ground Launched Small Diameter Bomb (GLSDB) wykazały obiecujące możliwości pod względem zasięgu i precyzji, a także elastyczności użytkowania. Rzeczywiście, GLSDB można łatwo przenosić i zdejmować z pojazdu lub statku, oferując większą siłę ognia przy stosunkowo niskim koszcie pod względem wydajności. Tak naprawdę mógłby w stosunkowo krótkim czasie uzupełnić pewne braki, z jakimi boryka się dziś amerykańska artyleria w oczekiwaniu na wejście do służby nowych systemów ognia pośredniego, stanowiących jeden z głównych obecnie realizowanych programów armii amerykańskiej.

Faktem pozostaje, że jeśli GLSDB mają interesujący zasięg i precyzję, mają również, jak każda amunicja szybująca, zauważalną wadę, jaką jest niska prędkość. Rzeczywiście, unosząca się w powietrzu bomba grawitacyjna porusza się z prędkością od 250 do 300 węzłów i udaje jej się podatne na ataki zamkniętych systemów obronnych, takie jak rosyjski Pantsir lub Tor M2. Aby przeciwdziałać tej luce, w atakach powietrznych wykorzystuje się jednocześnie kilka GBU-39, co znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo, że CIWS może je wszystkie wyeliminować, a tym samym zapobiec zniszczeniu celu, który miał chronić. Prawdopodobnie konieczne będzie rozważenie podobnej procedury w przypadku baz danych GLSDB, o ile przeciwnik korzysta z systemów bliskiej ochrony. Ponadto procedury identyfikacji i wyznaczania celów muszą być dostosowane do zastosowań lądowych lub morskich, bardzo różniące się od tych realizowanych ze statku powietrznego.

Wiadomości o obronie Pantsir S2 | Artyleria | Bomby kierowane
GBU-39, podobnie jak GLSDB, to zagrożenia, które CIWS, takie jak rosyjski Pantsir S2, mogą przechwycić

Jednakże dzięki GLSDB armia amerykańska mogłaby dysponować ciekawym i niedrogim rozwiązaniem tymczasowym, pozwalającym szybko zwiększyć siłę ognia w głębi urządzenia przeciwnika. Możliwość wdrożenia go z autonomicznych kontenerów startowych umożliwia również rozproszenie tych wektorów, a tym samym zmniejszenie ich podatności. Przede wszystkim umożliwiłoby to siłom amerykańskim czerpanie korzyści z bliskiego wsparcia powietrznego, bez konieczności posiadania tego wsparcia powietrznego z jakiegokolwiek powodu.

Na ewentualne zamówienie systemu przyjdzie nam jednak poczekać ze strony armii amerykańskiej, która – jak wiemy – stoi obecnie przed licznymi programami modernizacyjnymi, droższymi, a jednocześnie równie istotnymi. Pomimo jego niepodważalnych walorów, nie jest zatem pewne, czy armia amerykańska pozyska system uzbrojenia od Boeinga i Saaba.

- Reklama -

Na dalej

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły