Czy wybrany pobór jest rozwiązaniem problemów rekrutacyjnych europejskich armii?

Wybrany pobór, zastosowany w Norwegii i Szwecji, a być może wkrótce w Chorwacji, stanowi oryginalny sposób stosowania przymusowego poboru do wojska, przy jednoczesnym poszanowaniu wszystkich ograniczeń, jakie obowiązują dziś w armiach europejskich.

W miarę jak napotykają coraz większe trudności w utrzymaniu liczebności oraz w miarę, jak zagrożenie międzynarodowe wymaga zwiększonych zasobów, armie te muszą teraz rozważyć wszystkie modele, w tym mniej tradycyjne, aby odpowiedzieć na wyzwania w zakresie bezpieczeństwa, które stoją dziś przed nami i które z pewnością wzrosną jutro.

Od zakończenia zimnej wojny armie europejskie doświadczyły znacznej deflacji siły roboczej, najczęściej związanej z zakończeniem obowiązkowego poboru do wojska. W ten sposób armia francuska przeszła od formatu 562 000 mężczyzn w 1985 r, w tym 280 000 poborowych, w porównaniu do 207 000 czynnego personelu wojskowego obecnie. Podobnie było we wszystkich armiach europejskich.

Korzystając z dobrodziejstw pokoju i zniknięcia zagrożenia sowieckiego, armie europejskie w przeważającej części położyły kres poborowi, który był wówczas odbierany jako niepotrzebne ograniczenie zarówno przez poborowych, jak i żołnierzy sobie.

Narażeni na liczne misje zewnętrzne, w których ustawowo nie mogli brać udziału poborowi, i przy malejących zaliczeniach, sami żołnierze faworyzowali armię zawodową, o zwartym formacie, ale dostosowaną do misji poprzez profesjonalizację i zwiększoną technicznie obsługę operatorów.

Trudności werbunkowe i spadająca lojalność, wyzwaniem w postaci utrzymania i tak już niewystarczającej liczebności armii europejskich

Z biegiem czasu jednak dwa problemy podważyły ​​​​ten rozsądny model. Po pierwsze, zakończenie poboru znacząco zaburzyło równowagę pomiędzy armią a społeczeństwem obywatelskim, co doprowadziło do bardzo znacznego zmniejszenia liczby kandydatów każdego roku.

Rezerwiści Gwardii Narodowej
Francja planuje zwiększyć liczbę gwardii narodowych z 40 000 do 80 000 do 2030 r., ale cel ten będzie trudny do osiągnięcia.

Problem polega na tym, że obecnie bardzo często liczba kandydatów posiadających jedynie wymagane umiejętności fizyczne jest niższa niż liczba oferowanych stanowisk, czasami bardzo znacząco.

Armie europejskie, ale także amerykańskie, stoją obecnie przed okrutnym dylematem: obniżyć kryteria selekcji, ryzykując, że będzie to miało reperkusje dla efektywności operacyjnej, albo nie wywiązać się z limitów rekrutacyjnych, co również tam ma oczywiste konsekwencje operacyjne konsekwencje.

Do tego już więcej niż poważnego problemu, od początku 2010 roku doszedł drugi, jeszcze bardziej restrykcyjny. Pojawił się w 2012 r., wraz z dojściem do władzy Xi Jinpinga w Chinach i powrotem Władimira Putina na Kreml, i od tego czasu stale rośnie.

Rzeczywiście, obaj mężczyźni wspólnie znacznie zwiększyli siłę militarną swoich krajów, okazując się jednocześnie coraz bardziej wojowniczy na scenie międzynarodowej, w szczególności wobec Zachodu, co jest prawdą w przypadku Tajwanu na Pacyfiku lub Ukrainy w Europie.

Armie na Ukrainie
Armia ukraińska pokazała, że ​​poborowi mogą stanowić pierwszorzędną siłę zbrojną, także przeciwko siłom zawodowym.

Pozostało 75% tego artykułu do przeczytania. Zasubskrybuj, aby uzyskać do niego dostęp!

Logo Metadefense 93x93 2 Polityka obrony | Niemcy | Analiza obrony

Wykonanie odcisków ucha jest konieczne, abyśmy mogli stworzyć Twoje monitory Klasyczne subskrypcje zapewnić dostęp do
artykuły w pełnej wersjii bez reklam,
od 1,99 €.


Na dalej

5 Komentarze

  1. Twoja strona jest fascynująca. Wiele artykułów ma ramy europejskie, a ich zainteresowanie wykracza poza granice Francji. Twoje artykuły są tłumaczone na kilka języków. Czy zastanawiasz się nad stworzeniem przestrzeni do debaty, która umożliwiłaby Ci wymianę poglądów z europejskimi mówcami?
    Europa Obronna buduje się w siedzibie głównej, ale także w ramach wymian, które pozwalają społeczeństwu obywatelskiemu zrozumieć debatę i przejąć za nią odpowiedzialność. Jednak jak dotąd, poza Twitterem i jego ekscesami, nie mamy dostępu do pierwszorzędnych materiałów do dyskusji.
    Twoje artykuły nie tylko przedstawiają fakty, ale także projekcję tego, co się wydarzy, i dlatego są źródłem inspiracji dla przyszłej polityki publicznej, niezależnie od tego, kto zostanie wybrany. Oczekuje się, że niektóre z tych polityk będą miały wymiar europejski. Wspaniale przywołać rolę, jaką Francja mogłaby tam odegrać, oraz ryzyko i zagrożenia, którymi powinniśmy się zająć, czy to zagrożenia militarne, czy przemysłowe, wraz z pełnym przeglądem łańcucha naszych interesów. Zasługują na debatę z osobami mówiącymi po francusku, ale także z Europy, jeśli chcemy posunąć debatę do przodu.
    Podejrzewam, że ta prośba przekracza to, czego czytelnik ma prawo oczekiwać, a w każdym razie życzę powodzenia na przyszłość.
    Z poważaniem,

    • Dziękuje za komentarz. Taka jest w istocie linia redakcyjna portalu, którego celem jest poszerzenie debaty w Europie i poza nią, a przede wszystkim walka z pewnymi pewnikami i pochopnymi ocenami, które zanieczyszczają debatę.
      Na razie komentarze są zarezerwowane dla subskrybentów. Wymusza to rozwiązanie zastosowane w obsłudze serwisu i uniemożliwia dystrybucję reklam do abonentów. Są jednak użytkownicy europejscy, którzy już skomentowali niektóre artykuły, próbując napisać je w języku francuskim. paradoksalnie, gdyby napisali go w swoim ojczystym języku, ich komentarz zostałby automatycznie przetłumaczony na wszystkie języki z wyjątkiem francuskiego, który jest „oryginalnym” językiem witryny. Poruszyłem ten temat u wydawcy rozwiązania tłumaczeniowego, aby sprawdzić, czy można temu zaradzić.
      W przeciwnym razie artykuły są omawiane na LinkedIn, w znacznie bardziej uprzejmym i przyjemnym środowisku niż w innych sieciach społecznościowych.
      szczerze

  2. Witam,
    Nawet jeśli rozwiązanie to wydaje się mieć wiele zalet, należy uważać, aby wybrani przez armię poborowi nie za każdym razem odpowiadali, jakby przez przypadek, biednym i tym, których nie da się wzmocnić. Być może powinno nastąpić losowanie odpowiednich kandydatów.
    Z poważaniem,

    • Zobacz jakie to ciekawe: w Norwegii służbę wojskową wybierają elity. We Francji istnieje obawa, że ​​będą to biedni... Fakt bycia wybranym (przez armie) ma właśnie na celu zapewnienie, że pula będzie jak najlepiej odpowiadać potrzebom armii. Moim zdaniem będą bardziej szukać absolwentów informatyki, STAPSów czy pielęgniarek niż młodych ludzi z problemami. To powiedziawszy, możemy również bardzo dobrze sobie wyobrazić, że mechanizm ten mógłby pozwolić niektórym młodym ludziom na ponowne nawiązanie kontaktu ze społeczeństwem w formie „odroczonej” służby wojskowej, ale tylko w przypadku profili, które wykazały w tym sensie rzeczywistą determinację (jestem fan kanonierki Yan-Tsé).

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły