Estonia chce pozyskać 12 dział CAESAR, a KNDS – 12 systemów miesięcznie

- Reklama -

Według estońskiego ministra obrony Hanno Pevkura, po Belgii, Czechach, Danii i Litwie, Estonia przygotowuje się do zamówienia 12 armat CAESAR od KNDS-Nexter w celu wzmocnienia swojej artylerii.

Jeśli ta zapowiedź jest niewątpliwie doskonałą wiadomością dla Nextera, to dla przemysłowca zapewne nie jest zaskoczeniem. Ten ostatni w istocie ogłosił na marginesie wizyty amerykańskiego sekretarza stanu Anthony’ego Blinkena w zakładzie w Satory, że ponownie podwoi tempo produkcji CAESAR, aby osiągnąć 12 systemów miesięcznie, spodziewając się prawdopodobny wzrost przyszłych zamówień międzynarodowych, podczas gdy kanonik francuski wykazuje niezwykłe wyniki na Ukrainie.

Wojna na Ukrainie ujawnia wydajność francuskiego sprzętu i zwiększa jego międzynarodową atrakcyjność

Przez długi czas specyfika francuskiego sprzętu obronnego nie przekonywała Europy. Odbiegający od amerykańskich paradygmatów, ten francuski sprzęt był często lżejszy, bardziej ekonomiczny i skupiał swoją wartość dodaną na kryteriach odmiennych od kryteriów innych zachodnich producentów.

- Reklama -
55 dział Cezara na Ukrainie
Cezarowie zatrudnieni przez siły ukraińskie odgrywają decydującą rolę w stawianiu oporu rosyjskim atakom.

Wojna na Ukrainie ostatnich dwóch lat zdaje się pokazywać, że zakłady francuskich przemysłowców i żołnierzy nie poszły na marne. Nie będąc cudowną bronią, nie istnieją. AMX-10RC, SAMP/T i inne VAB dostarczone siłom ukraińskim, traktowane przez wielu obserwatorów z pewną pogardą na początku konfliktu, wykazują więcej niż zadowalające osiągi, czasem nawet niezwykły w walce.

Jest to szczególnie w przypadku działa KNDS-Nexter CAESAR, który dziś stanowi jeden z filarów ukraińskiego oporu wobec rosyjskich ataków. Wydajna i precyzyjna dzięki wyrzutni kalibru 52 o zasięgu 40 km oraz dynamicznemu kalkulatorowi balistycznemu, francuska broń nośna wyróżnia się przede wszystkim dużą mobilnością, pozwalającą uniknąć ostrzału przeciwbaterii i sił wroga dronów, jednocześnie zadając poważne ciosy rosyjskim liniom i urządzeniom.

Te osiągi bojowe, w połączeniu z szczególnie przystępną ceną, podnoszą atrakcyjność francuskiego systemu na arenie międzynarodowej, w tym w Europie, wówczas BelgiqueThe Czechy i Litwa, już to zamówiłem. Drugi kraj bałtycki, Estonia, właśnie ogłosił, że przygotowuje się do zrobienia tego samego Nexter wskazał, że zamierza zwiększyć produkcję CAESAR do 12 sztuk miesięczniew porównaniu do 6 obecnie.

- Reklama -

Po Litwie do klubu CEZAR przygotowuje się Estonia

Rzeczywiście, 2 kwietnia estoński minister obrony Hanno Pevkur wskazał, że jego kraj zamierza nabyć 12 armat CAESAR, w wywiadzie udzielonym portalowi informacyjnemu Postimees. Zostaną one bezpośrednio przydzielone do 1. Dywizji i uzupełnią 24 działa samobieżne K9 Thunder zakupione w Korei Południowej oraz sześć systemów HIMARS zamówionych w Stanach Zjednoczonych.

Finlandia K9
Armia estońska korzysta z 24 południowokoreańskich dział samobieżnych K9 Thunder.

LOGO meta obrona 70 Artyleria | Wiadomości obronne | Konflikt rosyjsko-ukraiński

Pozostała część tego artykułu jest przeznaczona tylko dla subskrybentów

Wykonanie odcisków ucha jest konieczne, abyśmy mogli stworzyć Twoje monitory Klasyczne subskrypcje zapewnić dostęp do
wszystkie artykuły bez reklam, od 1,99 €.

- Reklama -

Subskrypcja biuletynu

Zarejestruj się na Biuletyn dotyczący metaobrony otrzymać
najnowsze artykuły o modzie codziennie lub co tydzień

- Reklama -

Na dalej

3 Komentarze

  1. Dziękuję panu Wolf za to oświetlenie jak zawsze ciekawe i udokumentowane.

    W rzeczywistości inspiracja inżynierów Cezara i praktyka nalotów artyleryjskich przywodzą mi na myśl stuletnią tradycję francuską, czyli szybkostrzelnego 75 i jego „ rafales » przed 1914 rokiem.
    Baterie o zmniejszonej liczbie sztuk, zdolne do nasycenia określonego obszaru 200 pociskami w ciągu 5 minut ostrzału, bez nadmiernego zużywania sprzętu, opancerzone na wypadek ostrzału przeciwbaterii, ale mimo to lekkie, aby przedwcześnie uciec.
    Zaprojektowane z myślą o mobilności, francuskie działa miały zachęcać do ruchu dzięki swojej awangardowej konstrukcji, a przede wszystkim unikać działań wojennych w okopach, jakie miały miejsce w Mandżurii w latach 1904-1905.
    I to działało przeciwko Niemcom, przynajmniej przez jakiś czas, pomimo problemu obżarstwa 75 (również przewidywanego, jeśli chodzi o skrzynki po nabojach) i złożoności ówczesnej walki kombinowanej.
    Nie przeszkodziło to jednak pogrzebać się jesienią 1914 r., dając przewagę (w rzeczywistości nie bardziej decydującą) ciężkiej niemieckiej artylerii polowej, przewyższającej (znowu przez pewien czas) Francuzów.

    Krótki. Dziś, tak jak wczoraj, ta mobilność, ta „zwinność” Dawida wobec Goliata sprawia, że ​​marzą ci, którzy gorąco pragną krótkiej i zdecydowanej wojny (na zachodzie). Albo tych, którzy chcą się bronić (dalej na wschód), mając do czynienia ze znacznie większą siłą ognia, gdyż nie są w stanie dysponować tak przeważającą siłą jak wróg. Krótko mówiąc, promują ekonomiczną „wiejskość” francuskiej broni, sprawdzoną (jak 100 lat temu) w egzotycznym terenie. Tym lepiej.
    Ale, niestety, nie widać nic decydującego na europejskiej ziemi. a w 1914 roku kopalnie były jeszcze w powijakach...
    Zostawiam tam ten mały rozwój historyczny.
    Jeszcze raz dziękuję za przyjemność czytania Cię każdego dnia.

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły