Bundeswehr stawia na wybrany 6-miesięczny pobór do wojska, który osiągnie 460 000 żołnierzy

Podobnie jak wszystkie armie zachodnie, Bundeswehra, skupiająca trzy armie niemieckie, napotyka znaczne trudności w rekrutacji, a nawet utrzymaniu siły roboczej składającej się ze 181 000 żołnierzy czynnych i 35 000 rezerwistów.

Jak w tych warunkach Berlin może mieć nadzieję na osiągnięcie w nadchodzących latach formatu, w którym jego armie liczące 460 000 żołnierzy, w tym 200 000 żołnierzy czynnych, będą mogły spełnić swoje zobowiązania i zobowiązania operacyjne w ramach NATO?

Dynamiczny minister obrony Boris Pistorius przedstawił swoją strategię osiągnięcia tego celu. Polega to na powrocie do sześciomiesięcznego poboru, ale w wybranym modelu, bo od kilku lat z sukcesem stosują go kraje skandynawskie.

Przy niemieckim budżecie obronnym przekraczającym 2% PKB Bundeswehra mogłaby w nadchodzących latach osiągnąć liczebność o 45% większą niż armia francuska i tym samym zająć w dużej mierze dominującą pozycję, aby stać się niezaprzeczalnym filarem europejskiej obronności .

Bundeswehra mierzy się ze swoimi słabościami i ograniczeniami w obliczu wojny na Ukrainie

Dzień po rozpoczęciu inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę generał Alfons Mais, ówczesny generalny inspektor Bundeswehry, zamieścił na portalu społecznościowym LinkedIn wpis: co miało skutek bomby w Niemczech.

Euromyśliwiec Luftwaffe Typhoon
W 2019 r. tylko garstka Eurofighterów Typhoon Luftwaffe był faktycznie zdolny do walki ze względu na obciążenia administracyjne i prawne nałożone na armię oraz zbyt mały budżet.

Bez splotów niemiecki oficer potwierdził, że armia niemiecka jest naga i może zaoferować władzy politycznej jedynie bardzo ograniczone możliwości wsparcia Ukrainy, ponieważ brakuje jej środków.

Jeśli te deklaracje wywołały wielki hałas za Renem i dały początek słynnemu Zeitenwende Olafa Scholza, wybić kopertę 100 miliardów euro na modernizację Bundeswehry i zwiększenie jej rocznego budżetu do 2% PKB w niczym nie zaskoczyło to uważnych obserwatorów ogromnych trudności, jakie w ostatnich latach napotkał niemiecki personel operacyjny.

Niezależnie od tego, czy chodzi o żałosną dostępność sprzętu, przełożenie, obcięcie lub anulowanie kontraktów zbrojeniowych, czy też coraz większe ograniczenia narzucane przez władzę wykonawczą i ustawodawczą funkcjonowaniu Bundeswehry, armia niemiecka w rzeczywistości nie miała już żadnych zdolności operacyjnych, czy też prawie już nie, od kilku lat.

Jeśli w tym chaosie Zeitenwende potencjalnie zapewniła niezbędne środki do zainicjowania pożądanej transformacji, konieczne było zainicjowanie głębokiej reorganizacji armii i jej personelu, aby skutecznie sprostać wyzwaniu.

To misja, którą Boris Pistorius sobie wyznaczył od chwili objęcia stanowiska Ministra Obrony Narodowej. Po przejęciu stosowania Zeitenwende i przywróceniu na właściwe tory francusko-niemieckich programów FCAS i MGCS minister, który w międzyczasie stał się najpopularniejszym niemieckim działaczem politycznym w kraju, atakuje obecnie Schwerpunkt, najbardziej trudny punkt: powrót poboru do wojska w kraju silnie naznaczonym 30-letnim antymilitaryzmem państwa.

Bundeswehra licząca 460 000 żołnierzy, w tym 200 000 żołnierzy czynnych, mająca spełnić wymagania NATO

Problem jest rzeczywiście istotny. Pomimo szczególnie małej liczebności, wynoszącej obecnie nieco ponad 180 000 czynnego personelu wojskowego i rezerwy wynoszącej 35 000 mężczyzn i kobiet, Bundeswehra od kilku lat nie jest w stanie dynamicznie odnawiać siły roboczej i dziś brakuje jej kilku tysięcy czynnych żołnierzy personelu w jego teoretycznej formie.

Bundeswehra
Bundeswehra nie jest w stanie utrzymać swojej liczebności, pomimo formatu, który jest zdecydowanie za mały, aby sprostać wymaganiom NATO.

Pozostało 75% tego artykułu do przeczytania. Zasubskrybuj, aby uzyskać do niego dostęp!

Logo Metadefense 93x93 2 Niemcy | Wiadomości obronne | Sojusze wojskowe

Wykonanie odcisków ucha jest konieczne, abyśmy mogli stworzyć Twoje monitory Klasyczne subskrypcje zapewnić dostęp do
artykuły w pełnej wersjii bez reklam,
od 1,99 €.


Na dalej

1 KOMENTARZ

  1. Nadal jestem niezwykle sceptyczny wobec rezerwy operacyjnej….. myślenie, że jest to odpowiednik wyszkolonego legionisty, jest w najlepszym przypadku iluzją, a w najgorszym intelektualnym oszustwem.

    Walka stała się profesjonalną sprawą i to nie 200 tys. ładnych nóg wniesie prawdziwą wartość dodaną.

    Może na 3. stopniu i znowu… potrzebujemy wojowników (dwie dywizje i tak nie są szalone)

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE

Ostatnie artykuły

Meta-Defense

DARMOWE
WIDOK